Menu

Rzym, w uroczystość św. Elżbiety i święto bł. Marii Luizy, 2017 r. Wyróżniony

Rzym, w uroczystość św. Elżbiety i święto bł. Marii Luizy, 2017 r.

„A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem…” (Wj 33,11)

Kochane Siostry, Drodzy Członkowie i Członkinie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety,

Tegoroczna uroczystość św. Elżbiety jak i święto bł. Marii Luizy przypadają w roku obchodów Jubileuszu 175-tej rocznicy powstania naszego Zgromadzenia, któremu patronuje św. Elżbieta i szlachetna córa nyskiej ziemi bł. Maria Luiza. Z ogromnym szacunkiem i miłością spoglądamy na te wspaniałe niewiasty i podziwiamy ich wiarę, piękne życie i ofiarną posługę, których źródłem była nieustanna i ufna modlitwa. To właśnie głęboka modlitwa dawała obydwu kobietom siłę do dobrego, ofiarnego życia, do służenia potrzebującym w duchu miłości miłosiernej.

Pismo św. ukazuje nam niezliczone przykłady osób, które mogą być dla nas pięknymi wzorami modlitwy. Księga Wyjścia mówi o Mojżeszu, który często i długo rozmawiał z Panem Bogiem, jak z Przyjacielem, czyli z kimś bardzo bliskim, serdecznym. Bóg pozwolił zbliżyć się Mojżeszowi do siebie, umocnił w nim dobro, uzdolnił do posługi i dał siłę do wypełnienia zleconej misji. Podczas spotkań z Bogiem kształtowało się serce Mojżesza. Autor Księgi Wyjścia zapisał, że „gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem” (Wj 34,29). Człowiek, który jest blisko Boga, doświadcza autentycznego spotkania z Nim na modlitwie, staje się inny, ulega przemianie, dojrzewa duchowo, napełnia się Bożą miłością, wzrasta do podejmowania zadań, których oczekuje od niego Pan Bóg.

W Nowym Testamencie Mistrzem modlitwy jest sam Pan Jezus, który często oddalał się od zgiełku, od tłumu ludzi, aby sam na sam przebywać na modlitwie i rozmawiać z Ojcem Niebieskim. Jezus modląc się, swoją postawą rozbudzał w Uczniach chęć do rozmowy z Ojcem i uczył ich modlitwy Pańskiej. On pokazał nam jak ważną rolę w życiu każdego człowieka odgrywa modlitwa, która ożywia i umacnia wiarę. To na modlitwie otrzymujemy siłę do pokonywania trudności czy pokus, a w chwilach smutku modlitwa może być dla nas pocieszeniem. Jak woda i słońce są konieczne dla wzrostu każdej rośliny, tak dla nas niezbędna jest modlitwa, jako pokarm dla duszy.

Wartość modlitwy znała dobrze św. Elżbieta, która od najmłodszych lat wykorzystywała każdą sposobność, aby trwać przed Panem. Modlitwa była dla niej rozmową z Mistrzem na drodze życia, czasem spokoju oraz okazją do wyznania Jezusowi swojej miłości. Dzięki modlitwie św. Elżbieta nawiązała bardzo ścisłą więź z Jezusem. Jej kierownik duchowy Konrad z Marburga napisał: „wobec Boga stwierdzam, że pomimo jej czynnego życia rzadko spotkałem niewiastę, która w tak wysokim stopniu obdarzona była darem kontemplacji. Niektórzy zakonnicy i zakonnice zauważali często, iż kiedy powracała z modlitewnego odosobnienia, jej twarz jaśniała niezwykle, a oczy błyszczały jakby promień słońca” (Liturgia Godzin, Pallotinum 1988, t.IV str.1363).

Św. Elżbieta była niewiastą głęboko rozmodloną i całkowicie oddaną kontemplacji. O autentyczności i szczerości modlitwy świadczyło jej życie, a także oddana, ofiarna i bezinteresowna posługa wobec chorych i potrzebujących. Modlitwa dodawała św. Elżbiecie sił do czynienia dobra i pomagała w odkrywaniu sposobu niesienia pomocy potrzebującym, a przede wszystkim pozwalała jej wzrastać w wierze. „Wiara stanowiła najgłębszy, wewnętrzny składnik życiowy Elżbiety. Nadawała kierunek całemu jej postępowaniu i zachowaniu, wszelkim jej wyborom, obdarowując słabą kobietę wielką stałością i mocą w realizacji odczytanego w wierze charyzmatu. Wiara z niej promieniowała i czyniła skutecznymi słowa pociechy, którymi pragnęła umocnić załamanych oraz nieszczęśliwych” (Miłosierdzie, ubóstwo, radość s. I. Adamska str. 104).

Człowiekiem modlitwy była również bł. Maria Luiza, która podczas rozmowy z Bogiem oddawała Mu swoje problemy, sprawy Zgromadzenia i niejednokrotnie doświadczała skuteczności modlitwy. Pełna niezwykłej ufności w Bożą Opatrzność, przeświadczona, że Bóg wysłuchuje każdego naszego wołania i przychodzi nam z pomocą, zachęcała Siostry do modlitwy. Z ogromnym przekonaniem pisała do Sióstr: „Bóg nie odmawia nikomu swojej pomocy! Lecz tylko przez wytrwałą modlitwę możemy pokonać złe nawyki i zdobyć pokój serca. Tylko przy pomocy z wysokości możemy przezwyciężyć naszą słabość i oziębłość” (bł. Maria Luiza, Okólnik, 31.12.1871).

Kochane Siostry, Drodzy Członkowie i Członkinie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety, urzeka nas postać Mojżesza, św. Elżbiety, bł. Marii Luizy, którzy z wielką ufnością zwracali się do Boga na modlitwie, która ich przemieniała. Teraz stojąc blisko Boga, patrzą „twarzą w twarz”, „wpatrują się” w Jego Oblicze i napełniają się Jego obecnością. Rozmyślając nad ich modlitwą, nie sposób nie zastanowić się i nie zapytać o naszą osobistą modlitwę – jak ona wygląda? Czy po spotkaniu z Bogiem w kaplicy, w kościele staję się innym, przemienionym człowiekiem? Czy moja twarz „jaśnieje”- promieniuje radością? Czy każde spotkanie na modlitwie przekłada się na moje życie? Czy umacnia mnie do większej ofiarności, zaangażowania w obowiązki, pomaga mi żyć bardziej uczciwie? Czy inni patrząc na mnie widzą, że modlitwa jest dla mnie miejscem spotkania z Bogiem? Czy też stała się rutyną, czynnością bez głębszego wpływu na moje życie?

Każdy kto odczuł wewnętrzną potrzebę modlitwy i doświadczył jej piękna, doskonale zdaje sobie sprawę, że jest ona umocnieniem dla naszej wiary. Dlatego kiedy szczerze, wiernie i wytrwale się modlimy, przeżywamy swoje życie pełniej, pozwalamy, aby Bóg kształtował nasze myślenie i działanie, które powinno wyrażać się w dobrych uczynkach oraz w wypełnianiu tego do czego Bóg nas powołuje. Im lepsza jest nasza modlitwa, tym wspanialej potrafimy żyć, bo wszystkie nasze czyny są motywowane miłością wypływającą z naszego serca, które otwarło się na Boga, który jest Miłością. To spotkanie z Bogiem, trwanie na modlitwie, rodzi w nas potrzebę bezinteresownej i ofiarnej służby wobec drugiego człowieka.

Kochane Siostry, Drodzy Członkowie i Członkinie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety, z okazji naszych uroczystości życzę „pokoju z Bogiem, z sobą samym i z bliźnimi” (Okólnik, dn. 31.12.1868 r.). Niech ten pokój panuje w naszych sercach, a ufna i wytrwała modlitwa, niech rozpala w nas gorliwość, ofiarność i dobroduszność w okazywaniu miłości tym, do których posyła nas Bóg. Nasza Patronka - św. Elżbieta i bł. Maria Luiza, niech wstawiają się za nami u Boga i wypraszają obfitość łask, siłę oraz radość w codziennym życiu.

Łącząc się we wspólnym świętowaniu przesyłam wiele serdecznych pozdrowień również od Sióstr Radnych Generalnych i Mieszkanek domu generalnego. Zapewniam o naszej pamięci w modlitwie,

oddana w Panu

S.M. Samuela Werbińska

przełożona generalna

Powrót na górę

KONTAKT

DOM GENERALNY 
Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety
Casa Generalizia delle Suore di S.Elisabetta
via Nomentana 140,
I - 00162 R O M A
tel. 00390686388989
fax. 00390686320635                
generalat.csse@mclink.it                            
http://www.selzbietanki.com

Adres do wysyłania artykułów i zdjęć na strony:
asumptabalcerzak@gmail.com 

STRONY ELŻBIETAŃSKIE NA ŚWIECIE